Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Brayan
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 18:01, 11 Sie 2009 Temat postu: Dom. |
|
|
Dość duży dom. Dom. Nie willa. Ale duży dom xd.
Dwa piętra, pełno pokoi, duży ogród, w którym są różne fajne rzeczy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 18:09, 11 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Jak już się wprowadziła, w końcu by musiała poznać sąsiadów. Krążyła bez końca, a zauważyła nowy dom - Raz kozi śmierć. - pomyślała. Stanęła przed średnimi drzwiami. Zapukała.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Brayan
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 18:40, 11 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Chłopak polonym krokiem podszedł do drzwi. Otworzył je i spojrzał na dziewczyne. - Cześć. - powiedział tłumiąc ziewnięcie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 18:44, 11 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Spojrzała na chłopaka mierząc go wzrokiem od góry do dołu. Po czym odezwała się - Widocznie, jestem twoją sąsiadką. Julietta - powiedziała podając dłoń w stronę chłopaka.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Brayan
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 18:46, 11 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Uścisnął jej dłon mierząc ją wzrokiem. Stał chwilę w milczeniu zastanawiając się nad czymść. - A sory. Wejdź. - powiedział jak już się 'przebudził' z rozmyśleń.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 18:48, 11 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Weszła, odruchowo zaczęła się rozglądać. Weszła do salonu. Uśmiechnęła się pod nosem, po czym wzrok zatrzymała na chłopaku - A ty jak masz na imię? - zapytała siadając.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Brayan
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 20:04, 11 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Chłopak skierował się do salonu. Tam usiadł na kanapie i spojrzał na dziewczynę. - Mam na imię Brayan. - powiedział z cichym westchnięciem. - Czuj się jak u siebie. - dodał rozglądając się po pokoju.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 20:06, 11 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Załozyła nogę na nogę. Uśmiechnęła się lekko. Spojrzała się przelotnie na chłopaka po czym zapytała - Skąd jesteś? Ja z Los Angeles... - obserwowała go.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Brayan
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 20:18, 11 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Nie jestem z tego dumny ale jak już pytasz. Manhattan. - powiedział skrzywiając się. Nie lubił tamtego miejsca. Było za bardzo..bogate. Po chwili uśmiechnął się kątem ust do dziewczyny.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 17:49, 13 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
- Dlaczego? To jest fajne miasto. Tam mogłabym się zatopić w sklepach - powiedziała z lekkim uśmiechem. Oparła się o oparcie kanapy. Spojrzała kątem oka za okno. Była cała podenerwowana.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Brayan
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:55, 13 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Życie bogatych dzieciaków nie jest takie wspaniałe od 15 roku życia. - powiedział biorąc głęboki wdech.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 17:58, 13 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
- Może i coś w tym jest... - powiedziała mocno trzymając klucze od domu. Bała się wielu rzeczy, lecz Joe bardziej. Nie był przewidywalny. Mógł ją porwać, bądź gorsze rzeczy...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Brayan
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 18:02, 13 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Coś nie tak? - spytał patrząc dokładnie na dziewczynę. Chciał odgadnąć co się dzieje ale nie umiał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 18:07, 13 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
- Nie wiem czy Ci to powiedzieć. Ale jednak powiem. - nabrała wdechu - Kiedyś byłam z jednym chłopakiem, zanim się poznaliśmy był w Szpitalu Psychiatrycznym. Wyleczył się, po pół roku mnie zdradził. Teraz nie wiem co się dzieję, ale mnie 'nawiedza'. Przysyła kwiaty z kartkami, bym do niego wróciła. Obserwuję mnie, śledzi. Boję się wyjść z domu - powiedziała to z trudem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Brayan
Dołączył: 09 Sie 2009
Posty: 112
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 18:11, 13 Sie 2009 Temat postu: |
|
|
Słuchał uważnie tego co dziewczyna mówi. - Nie wiem co Ci powiedzieć, poradzić. Może zgłoś to na policję i załatw sobie nakaz żeby się do Ciebie nie zbliżał. Nie wiem. Po prostu nie mam pomysłu. - powiedział po chwili zastanowienia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|